Historia "SZTUKI" Fryzjerstwa

Fryzjer damski, dziś często określany mianem Stylista fryzur, Kolorysta, Cutter to osoba zajmująca się dbaniem o piękno kobiecych włosów. Natomiast współczesny fryzjer męski określany jest mianem Barber.

Początki fryzjerstwa, rozumianego jako rzemiosło sięgają odległych czasów. Przez wieki wygląd zewnętrzny, w tym fryzury były utożsamiane ze statusem społecznym, a wszelkie zabiegi upiększające miały charakter elitarny.

Starożytny Egipt

Fryzjerstwo w starożytnym Egipcie było zaawansowaną sztuką, odgrywało kluczową rolę nie tylko w sferze społecznej. Egipcjanie postrzegali swoje fryzury jako ważny element wyrażający status społeczny oraz bogactwo. Ponadto, przypisywano im także głębokie znaczenie religijne i magiczne, wierząc, że odpowiednio ułożone i pielęgnowane włosy mogą przynieść ochronę czy błogosławieństwo od bogów.

Do pielęgnacji i zdobienia włosów, mieszkańcy starożytnego Egiptu stosowali różnorodne naturalne substancje. Fryzury często były skomplikowane i bogato zdobione, co więcej, dodatki takie jak klejnoty, koraliki czy złote nici dodatkowo akcentowały ich prestiż i piękno.

Peruki i dopinki były powszechne wśród elity, służąc nie tylko jako ozdoba, ale i ochrona przed słońcem. Wykonywano je z ludzkich włosów lub włókien roślinnych, mocując je za pomocą pszczelego wosku.

Fryzury damskie ewoluowały od gęstych bobów do ramion po skomplikowane fryzury trójdzielne (pasma spływające z tyłu i przed ramiona).

Ze względów rytualnych kapłani golili całe ciało i głowy, aby zachować absolutną czystość przed wejściem do świątyni. 

Do pielęgnacji stosowano olej rycynowy, migdałowy, oliwę z oliwek oraz miód. Produkty te nawilżały włosy i nadawały blasku. Złoto służyło jako dekoracja, podkreślając ich status i bogactwo. 

W starożytnym Egipcie popularne było ukrywanie siwizny i nadawanie koloru za pomocą henny (odcienie czerwieni, pomarańczu) lub jagód jałowca (brąz). Niektórzy władcy nosili nawet niebieskie peruki, imitujące kolor włosów bogów.

Egipcjanie używali brzytw z miedzi i brązu, pęset oraz grzebieni z drewna, kości słoniowej lub rybich ości. Do kręcenia włosów wykorzystywano nagrzane, metalowe szczypce.

Starożytna Grecja

W starożytnej Grecji fryzura określała status społeczny człowieka, odróżniając wolnych obywateli od niewolników, których głowy golono na łyso. To epoka naturalnego skrętu i kunsztownych upięć, dopasowanych do szat, by tworzyć spójną kompozycję, naśladującą rzeźby bogów. 

Hetery (greckie kurtyzany) cieszyły się wolnością niedostępną zwykłym mężatkom, co pozwalało im na eksponowanie włosów.Preferowały jasne, złociste odcienie włosów, które uzyskiwały przez płukanki z szafranu lub wystawianie włosów na słońce.

Nosiły misterne upięcia z loczków i warkoczy tzw. węzeł grecki (korymbos) na karku, często zdobione siatkami ze złotych nici (keryphalos) i tiarami, co podkreślało ich status intelektualny i towarzyski.

Starożytny Rzym

Rzymianie przenieśli fryzjerstwo na poziom inżynierii, szczególnie w okresie cesarstwa.

Fryzury kobiet (Matrony) stały się gigantyczne. Stosowano stelaże z drutu, aby piętrzyć rzędy małych loczków (tzw. fryzury piętrowe, np. w stylu dynastii Flawiuszów). Korzystano z usług wyspecjalizowanych niewolnic – ornatrices.

Rzymianki kochały blond, który stał się modny po podboju Galii (używano mydła z tłuszczu koziego i popiołu bukowego, aby rozjaśnić włosy).

Mężczyźni preferowali styl „na Cezara” – włosy zaczesywane do przodu, by ukryć łysinę. W starożytnym Rzumie nastąpił wyraźny podział fryzjerstwa na damskie i męskie. Wówczas kobiecymi fryzurami zajmowały się wyłącznie kobiety nazywane „kypassis”. Męskimi fryzurami zajmowali się mężczyźni (barberzy) mianowani określeniem „tonssores”. 

Persja

Fryzjerstwo w Persji to nie tylko higiena, to manifestacja potęgi i statusu społecznego.

Dla Persów broda była absolutnie kluczowa. W przeciwieństwie do gładko golących się Rzymian czy Greków, Persowie traktowali gęsty, zadbany zarost jako dowód męskości i Brody były misternie trefione – używano rozgrzanych żelaznych szczypiec (odpowiednik dzisiejszej lokówki), aby uzyskać charakterystyczne, regularne rzędy loczków widoczne na reliefach w Persepolis. Zarost często zaplatano w warkoczyki, które dekorowano złotymi nitkami lub biżuterią. 

Perskie kobiety nosiły długie włosy i wyrazisty makijaż, który definiował ówczesne kanony piękna. Włosy zaplatano w jeden lub wiele warkoczy, często chowane w specjalne jedwabne futerały („braid cases”) zdobione frędzlami. Powszechnie stosowano hennę do barwienia włosów, dłoni i paznokci. Popularne były peruki i dopinki, które zagęszczały fryzurę, mocowane za pomocą ozdobnych szpilek i tiar.

Kanonem była tzw. „księżycowa twarz” z brwiami złączonymi nad nosem (monobrew), co uważano za szczyt atrakcyjności u obu płci. 

Fryzjerstwo było tak istotne dla dworu, że w Imperium Achemenidów istniał rodzaj daniny w postaci włosów – prowincje musiały dostarczać surowiec do produkcji peruk dla króla i wysokich urzędników („Podatek od włosów„).

Imperium Osmańskie

W odizolowanym świecie haremów w Imperium Osmańskim, które kontynuowało tradycje starożytnego Wschodu, fryzjerstwo było jednym z najważniejszych rytuałów i form spędzania czasu. Ponieważ kobiety pokazywały włosy tylko mężowi, innym kobietom i eunuchem, fryzura stała się symbolem statusu i narzędziem rywalizacji o względy sułtana.

Pielęgnacja zaczynała się w łaźni parowej. Włosy myto specjalnymi glinkami lub mydłami na bazie oliwy, a następnie płukano wodą z dodatkiem płatków róż lub jaśminu. Do rozczesywania używano grzebieni z kości słoniowej, które nie elektryzowały pasm.

Podobnie jak w Japonii, im dłuższe włosy, tym większy podziw. Kobiety rzadko ścinały włosy, dbając o ich gęstość za pomocą olejków (migdałowego, sezamowego).

Włosy dzielono na dziesiątki cienkich warkoczyków, w które wplatano jedwabne nici lub sznury pereł. Część warkoczy upinano wysoko, a część puszczano luźno na plecy. Henna nadawała włosom głęboki, miedziany połysk, który w blasku świec i lamp oliwnych wyglądał niezwykle efektownie. Stosowano specjalne, wysokie konstrukcje lub małe czapeczki, wokół których owijano włosy, by nadać fryzurze imponującą wysokość.

Używano biżuterii zwanej titreşli – były to szpilki z elementami na sprężynkach (np. motylami), które poruszały się przy każdym ruchu głowy, przyciągając wzrok.

Włosy nacierano piżmem, ambrą i aloesem, aby zapach kobiety był wyczuwalny, zanim ona sama pojawiła się w komnacie.

W haremie istniała ścisła hierarchia. Najzdolniejsze niewolnice stawały się osobistymi fryzjerkami faworyt sułtana. Umiejętność stworzenia fryzury, która utrzymała ciężkie korony i klejnoty przez cały wieczór, była przepustką do lepszego życia w strukturach pałacu.

Cesarstwo Bizantyjskie

Fryzjerstwo w Cesarstwie Bizantyjskim było zaawansowane, silnie inspirowane tradycjami rzymskimi i greckimi, ale z czasem ewoluowało pod wpływem chrześcijańskiej skromności oraz wpływów orientalnych. Bizantyjczycy przywiązywali dużą wagę do wyglądu, a fryzura była istotnym wyznacznikiem statusu społecznego, wieku i tożsamości. 

Mężczyźni zazwyczaj nosili włosy krótko ostrzyżone, często w stylu tzw. „cięcia Cezara” (grzywka krótko obcięta nad czołem). Broda była popularna wśród mężczyzn w różnym wieku, często łączona z krótko przystrzyżonymi włosami.

Duchowni i mnisi często nosili brody, a ich włosy przycinano w ramach tonsury (krzyżowe wycięcie włosów).

Kobiety z wyższych sfer nosiły skomplikowane fryzury, często układane w koki, sploty i loki na czubku głowy. Popularne było zaplatanie włosów, często z wplecionymi złotymi nićmi, perłami lub wstążkami. Zgodnie z zasadami skromności, zamężne kobiety zazwyczaj zakrywały włosy w miejscach publicznych, używając do tego welonów ( maphorion), siatek lub chust.

Używano metod kręcenia włosów przy użyciu rozgrzanych prętów, a także farbowano włosy, stosując naturalne barwniki, aby uzyskać jaśniejsze odcienie włosów, które uważano za element bizantyjskiego ideału piękna. W użyciu były peruki, znane jako prokomia

Bizantyjczycy używali naturalnych olejków (rycynowy, migdałowy, jojoba) do pielęgnacji włosów. Do układania fryzur używano grzebieni, lusterek, spinek oraz tiar, które bogato zdobiono klejnotami.

 Osoby zajmujące się strzyżeniem i układaniem włosów (często nazywane golarzami) zajmowały się również ich pielęgnacją, myciem i farbowaniem.

Wizyty w publicznych łaźniach często łączyły się z zabiegami fryzjerskimi i pielęgnacyjnymi.

Starożytne Chiny

W starożytnych Chinach fryzura odzwierciedlała status cywilny i wiek.

Panny nosiły włosy proste lub warkocze. Mężatki upinały je w skomplikowane koki na czubku głowy. Popularny był styl Jie – włosy owinięte wokół drewnianych lub metalowych konstrukcji. 

Pod wpływem dynastii Tang kobiety zaczęły upinać włosy wysoko w skomplikowane koki na czubku głowy, często zdobione licznymi szpilkami i grzebieniami.

U Mężczyzn przez wieki dominował styl Tou-fa – długie włosy zbierane w węzeł na czubku głowy, zabezpieczony spinką i przykrywany czapką lub siatką. Dopiero mandżurska dynastia Qing (XVII w.) narzuciła słynny warkocz i podgolone czoło.

Stosowano olejek z nasion herbaty oraz wyciągi z ziół, aby utrzymać głęboką czerń i blask.

Starożytna Japonia

Japonia przeszła drogę od inspiracji Chinami do własnego kultu nieskończonej długości włosów.

Wczesny styl fryzur Mężczyzn (Mizura) to dwa pęki włosów upięte przy uszach (kształt litery „S”). Później, w okresie Heian, arystokraci zaczęli nosić wysokie czapki, pod którymi ukrywali upięcia.

W okresie Heian symbolem piękna Kobiet (Kurokami) były włosy dłuższe niż wzrost kobiety. Musiały być idealnie proste, czarne i lśniące. Fryzurę tę nazywano suigami, ktra była symbolem najwyższej arystokracji i czystości.

Mycie włosów było wydarzeniem rytualnym. Używano wody ryżowej (prostej odżywki bogatej w proteiny), a do rozczesywania grubych grzebieni z drewna bukszpanowego (tsuge).

Japońskie kurtyzany najwyższej rangi, Oiran nosiły najbardziej skomplikowane fryzury w historii Azji. Ich fryzury (często w formie ciężkich peruk) wraz z ozdobami mogły ważyć do 10 kilogramów. Używały ogromnej liczby ozdobnych szpilek (nawet do 20–30 sztuk jednocześnie), wykonanych ze złota, srebra, szylkretu czy koralu.

Do ikonicznych upięć należały koki w kształcie łuków lub skrzydeł (Katsuyama Mage), które optycznie powiększały głowę, podkreślając majestat kurtyzany podczas parad. 

Starożytne Indie

W starożytnych Indiach fryzjerstwo było nierozerwalnie związane z ajurwedą, kastowością oraz duchowością. Włosy postrzegano jako nośnik energii i prestiżu, a ich pielęgnacja była codziennym rytuałem religijnym i społecznym. 

Fryzura wskazywała na pozycję społeczną. Bramini (kasta kapłańska) często nosili sikha – golili całą głowę, pozostawiając jedynie kępkę włosów z tyłu lub boku, co miało ułatwiać Bogu „wyciągnięcie ich do nieba”.

Teksty Wedyjskie wymieniają liczne upięcia:

  • Opasa – włosy zebrane w kok na czubku głowy, przypominający kopułę.
  • Kaparda – warkocze lub sploty ułożone spiralnie, przypominające muszlę (styl kojarzony z bogiem Śiwą).
  • Kumba – włosy zwinięte z tyłu głowy w niski węzeł.

Stosowano champi (masaż głowy ciepłym olejem), który do dziś jest podstawą indyjskiej pielęgnacji. 

Używano naturalne oleje: kokosowy, sezamowy i migdałowy dla wzmocnienia cebulek. Amla (agrest indyjski) była stosowana przeciw siwieniu, shikakai i reetha jako naturalne, delikatne szampony. 

W Indyjskich haremach terminem określającym żeńską część domu była Zenana. Podobnie jak w haremach Bliskiego Wschodu, fryzjerstwo było tam kluczowym elementem kobiecej socjalizacji. Kobiety spędzały godziny na olejowaniu i zaplataniu włosów w misterne warkocze, co było okazją do dzielenia się opowieściami i budowania więzi. Włosy w Zenanie dekorowano niezwykle bogato: wplatano w nie żywe kwiaty (jaśmin, lotos), perły, kamienie szlachetne oraz złote rurki i klipsy. Włosy okadzano dymem z kadzideł i cennych drzew (np. sandałowego), aby nadać im trwały, zmysłowy zapach. Używano precyzyjnych grzebieni z kości słoniowej oraz miedzianych luster.

Kultura Afrykańska

Fryzjerstwo w tradycji ludów afrykańskich było czymś znacznie więcej niż tylko dbaniem o wygląd; stanowiło skomplikowany system komunikacji wizualnej, symbolizujący tożsamość, status społeczny, wiek, religię oraz pochodzenie etniczne. 

W wielu kulturach afrykańskich włosy uważano za święte, będące łącznikiem ze światem duchowym, dlatego ich stylizacją zajmowały się zaufane osoby, a proces ten był ważnym rytuałem społecznym. 

Fryzura pozwalała określić przynależność plemienną, stan cywilny (mężatka/singielka), zamożność, a nawet to, czy dana osoba jest w żałobie. W niektórych kulturach, np. u ludu Wolof w Senegalu, określone golenie głowy oznaczało, że dziewczyna nie jest jeszcze w wieku małżeńskim.

Warkoczyki, w tym cornrows (warkocze przy skórze), były znane w Afryce Północnej już ok. 3500 r. p.n.e.. Były to skomplikowane wzory, których przygotowanie mogło trwać wiele godzin lub dni. Tradycja zaplatania była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Czas spędzony na układaniu włosów był formą socjalizacji, wzmacniającą więzi rodzinne i wspólnotowe.

Sploty mogły również przekazywać ukryte wiadomości – na przykład nigeryjskie mężatki w poligamicznych związkach tworzyły styl kohin-sorogun („odwróć się plecami do zazdrosnej żony”), mający prowokować inne żony męża.

Afrykanie używali naturalnych składników, takich jak masło shea, oleje (np. arganowy, rycynowy) oraz glinka, do pielęgnacji i stylizacji włosów. Fryzury często obejmowały rzeźbienie w włosach, używanie ozdób (korale, muszelki) oraz formowanie skomplikowanych kształtów.

Średniowiecze

W średniowieczu fryzura była całkowicie podporządkowana doktrynie religijnej i surowości formy.

W okresie romańskim dominowała prostota i symetria, podobna do ciężkiej architektury kościołów romańskich. Kobiety nosiły długie warkocze, często owinięte wstążkami lub tkaniną, co nadawało im sztywny, kolumnowy kształt. Mężatki zaczynały szczelnie zakrywać włosy chustami (podwikami), co miało symbolizować skromność.

W gotyku (ok. XII–XV w.) fryzjerstwo było zdominowane przez surową etykę chrześcijańską, która nakazywała mężatkom niemal całkowite ukrywanie włosów. Fryzura przestała być formą rzeźbiarską, a stała się fundamentem pod skomplikowane konstrukcje tekstylne.

Gotyckie fryzury stały się „wertykalne”. Podobnie jak strzeliste łuki katedr, modne były wysokie stożkowe nakrycia głowy (henniny), które zakrywały “grzeszne” włosy. Aby uzyskać efekt eteryczności i czystości, kobiety goliły lub wyrywały włosy nad czołem, tworząc nienaturalnie wysokie, „inteligentne” czoło. Goliły także brwi, aby twarz wydawała się bardziej owalna, „anielska” i uduchowiona.

Włosy, których nie zgolono, splatano w ciasne warkocze. Popularne były tzw. fryzury baranie (ułożone w kręgi nad uszami) oraz upięcia dwurożne, które stanowiły bazę pod nakrycia głowy.

Czepiec siatkowy (Escoffion) miał konstrukcję w kształcie dwóch rogów lub podkowy, ozdabiany złotą nicią i perłami. Koniecznym elementem były wimple (Nałęczka) – płat tkaniny owijający szczelnie szyję i podbródek, noszony przez mężatki i zakonnice. Podobnie jak w antyku, ceniono włosy blond. Kobiety stosowały płukanki z szafranu i soku z cytryny, spędzając godziny na słońcu.

Mężczyźni w gotyku przeszli od długich, rycerskich loków do bardziej geometrycznych form:

  • Fryzura „na pazia” – włosy równej długości, sięgające do ramion lub uszu, często z krótką, prostą grzywką.
  • Tonsura – obowiązkowe wygolenie czubka głowy u duchownych, symbolizujące koronę cierniową i oddanie Bogu.

Młodzi mężczyźni najczęściej golili się na gładko. Brody (zazwyczaj krótkie i szpiczaste) były domeną starszyzny i królów.

Mimo stereotypów o „brudnym średniowieczu”, dbano o czystość. Do mycia używano ługu z popiołu roślinnego i ziół (rozmaryn, szałwia).

Renesans

We włoskim renesansie najbardziej pożądanym kolorem włosów stał się „filo d’oro” „wenecki blond” – uzyskiwany dzięki rozjaśnianiu włosów morską wodą i promieniami słońca.

Renesans jako “Odrodzenie piękna” – po surowym gotyku włosy „wyszyły z ukrycia”. Ideałem była Wenus z obrazów Botticellego.

Wysokie czoło wciąż było modne (nadal je podgalano), ale włosy zaczęto splatać w misterne siatki i warkocze.

Ozdoby fryzur stanowiły perły, cienkie złote druciki i jedwabne wstążki wplatane bezpośrednio w pasma włosów.

Barok

Fryzura w baroku stała się także narzędziem politycznym i symbolem statusu na dworze Ludwika XIV. Król Słońce, łysiejąc, wprowadził modę na gigantyczne, ciemne peruki męskie  (Allonge) z kaskadami loków opadających na ramiona. Były one bardzo ciężkie i gorące.

Barokowe rzemiosło perukarskie było podyktowane przez „modę faktów” wykreowaną przez Leonarda – osobistego fryzjera Marii Antoniny. W epoce Marii Antoniny fryzjerstwo przestało być rzemiosłem, a stało się sztuką (często groteskową).

Fontange (Fontaż) – najsłynniejsza fryzura damska – wysoka konstrukcja z usztywnionych koronek i wstążek, mocowana na drucianym stelażu, która mogła sięgać nawet pół metra wysokości. Były to fryzury tworzone na stelażach z pudrowanych skrobią pszenną na biało peruk, przedstawiające symbolikę codziennych zdarzeń, takie jak wyprawy morskie czy sceny romantyczne. W baroku liczył się przepych i bogactwo dekoracji.

Pouf – fryzury jako scenografie. Na głowach kobiet budowano makiety ogrodów, klatek z ptakami, a nawet statków (słynna fryzura la Belle Poule z modelem fregaty).

Fryzury te noszono tygodniami bez rozczesywania. Aby radzić sobie ze swędzeniem i insektami, damy używały złotych „drapaczek” oraz pułapek na pchły chowanych w strukturze koka.

Rokoko

Rokoko to ewolucja baroku w stronę dekoracyjnej przesady. Fryzury stały się „leksykonem nastrojów” – potrafiły wyrażać aktualne wydarzenia polityczne lub osobiste emocje kobiety za pomocą wplecionych figurek i przedmiotów. Pod koniec tej epoki (czasy Marii Antoniny) włosy osiągały taką wysokość, że kobiety musiały klęczeć w karocach, aby zmieścić się w środku. Całość smarowano smalcem, co pozwalało zachować formę fryzury przez wiele tygodni.

We Francji w okresie rokoko, mistrzowie fryzjerstwa: Jean-Baptiste Dage i Legros de Rumigny (królewscy fryzjerzy, ktorzy czesali Markizę de Pompadour),  byli założycielami pierwszej Akademii Fryzjerskiej, która powstała w 1763 roku w Paryżu. Académie des Coëffures des Dames Françoises, była pierwszą szkołą dla fryzjerów, w której uczył zarówno mężczyzn, jak i kobiety technik strzyżenia i stylizacji. Po raz pierwszy opracowano zasady technik fryzjerskich i wykazano przy tym konieczność doboru fryzur do kształtu twarzy i całej sylwetki.

Legros w 1765 roku opublikował przełomowe dzieło L’Art de la coëffure des dames françoises (Sztuka fryzur dam francuskich), które zawierało ryciny z dziesiątkami misternych projektów fryzur i instrukcje dotyczące pielęgnacji włosów.

Dzięki działalności Dage i Legros, fryzjerstwo przestało być kojarzone wyłącznie z higieną czy perukarstwem, a stało się uznaną dziedziną sztuki i mody.

Klasycyzm

Powrót do klasycznego stylu antycznych fryzur we fryzjerstwie damskim nastąpił w okresie klasycyzmu imperialnego (empire). Fryzury w stylu imperialnym cechowała prostota i lekkość, by podkreślić kobiecy wdzięk delikatność.

Gdy Napoleon ogłosił się cesarzem, wzorcem stały się rzeźby rzymskie. Fryzjerstwo przeszło radykalną przemianę: od rokokowego przepychu do antycznej prostoty. Był to czas fascynacji Grecją i Rzymem. Nastała moda na fryzury:

  •  à la Titus – bardzo krótka, mocno wycieniowana męska i damska fryzura z mnóstwem drobnych loczków, imitująca popiersia rzymskich cesarzy .
  •  à la Grecque – włosy upięte wysoko w kunsztowny, ale lekki kok, z luźno opadającymi spiralkami (lokami) wokół skroni i czoła.

W dobrym tonie było pokazywanie naturalnego koloru włosów. Puder zniknął całkowicie, a peruki stały się rzadkością, zarezerwowaną dla starszych konserwatystów.

Mimo dążenia do prostoty, ozdoby były niezwykle kosztowne:

  • Diademy i tiary, często z motywem liści laurowych lub meandrów, noszone nisko na czole.
  • Grzebienie z kameami, nawiązujące do antycznych rzeźb i mitologii.
  • Wstążki i opaski, cienkie, satynowe tasiemki (bandeaux), które podtrzymywały konstrukcję loków.

Romantyzm i Biedermeier

W epoce romantyzmu i biedermeieru fryzjerstwo odeszło od surowego antyku na rzecz sentymentalizmu, fantazji i… geometrycznej przesady. Włosy przestały naśladować rzeźby, a zaczęły przypominać misterne konstrukcje ze wstążek i loków.

Styl Biedermeier „Architektura loków” – to najbardziej rozpoznawalny styl tego okresu, kojarzony z mieszczańskim porządkiem i elegancją:

  • Węzeł Apollina – najsłynniejsza fryzura epoki. Włosy upinano wysoko na czubku głowy w formie pętli lub kokard wykonanych z własnych pasm, usztywnionych drutem. Ponieważ naturalne włosy rzadko wystarczały do stworzenia gigantycznego „węzła Apollina”, powszechnie używano dopinek, tresek i tzw. „postiche”- czyli pukli cudzych włosów wkładanych pod spód fryzury.
  • Loki kaskadowe – po bokach twarzy (barley curls) nad uszami, formowano gęste pęki pionowych loków ( anglaises), które miały drgać przy każdym ruchu głowy.
  • Przedziałek – zawsze idealnie prosty, najczęściej na środku głowy, co nadawało twarzy łagodny, lalkowy wyraz.

Biedermeier był pod wpływem mody wiedeńskiej, co spowodowało, że zaczęto tworzyć indywidualne fryzury dedykowane jednej kobiecie, co zastąpiło powielanie jednego modelu fryzury obowiązującego dla wszystkich kobiet. Takie podejście przyczyniło się do pojawienia się ogromnej różnorodności fryzur damskich.

W nurcie romantycznym fryzura miała wyrażać duszę i nastroje.

Choć upięcia były skomplikowane, dążono do efektu „naturalnego rozwichrzenia”, który miał sugerować poetyckie natchnienie lub melancholię.

Wplatano we włosy pamiątki – medaliony, żywe kwiaty (szczególnie róże i niezapominajki) oraz wstążki pasujące do koloru sukni. Fryzury ozdabiano ogromnymi grzebieniami „szylkretowymi” z rogów zwierząt lub wczesnych tworzyw sztucznych, które podtrzymywały konstrukcję od tyłu.

W domu kobiety nosiły koronkowe czepki, które ewoluowały w stronę coraz bardziej zdobnych form, niemal całkowicie zakrywających fryzurę.

Mężczyźni porzucili wojskowy rygor epoki Empire na rzecz artystycznej swobody. Modna była fryzura à la Byron – dłuższe, falowane włosy, zaczesane w sposób sugerujący, że rozwiał je wiatr. Baki (faworyty) i wąsy stały się nieodzownym elementem wizerunku. 

Epoka Wiktoriańska

Styl panujący w Wielkiej Brytanii za panowania królowej Wiktorii, charakteryzujący się eklektyzmem (mieszaniem stylów) i przepychem. W epoce wiktoriańskiej fryzury były gładkie i pełne powagi.

Fryzury epoki wiktoriańskiej były ściśle powiązane z surowymi normami społecznymi, moralnością oraz statusem materialnym. Włosy postrzegano jako najważniejszy atrybut kobiecości i symbol cnoty. Kobiety rzadko ścinały włosy. Długie, gęste pasma były oznaką zdrowia i witalności, jednak w miejscach publicznych niemal zawsze musiały być upięte.

We wczesnym okresie epoki wiktoriańskiej układano długie, równe loki zwisające po obu stronach twarzy (Barley Curls), podczas gdy tył był gładko zaczesany w niski kok. Przedziałek „na Madonnę” był idealnie prosty przechodzący przez środek głowy, wyznaczający symetrię twarzy. Uznawano, że odsłanianie uszu jest zbyt wyzywające, więc włosy zaczesywano nisko, niemal je zasłaniając.

Włosy myto rzadko (raz na tydzień lub rzadziej), używając mydeł, które często wysuszały pasma. Aby przywrócić im blask, stosowano oleje roślinne lub tłuszcz niedźwiedzi.

Popularny był Olejek Makassar, który tak tłuścił meble, że gospodynie domowe musiały kłaść na oparcia foteli specjalne serwetki – antymakasary.

W późnej epoce wiktoriańskiej nastała moda na styl Pompadour. Zapoczątkowała go budząca wiele kontrowersji Markiza de Pompadour, faworyta francuskiego króla Ludwika XV. Włosy z przodu i po bokach były zaczesywane do góry i do tyłu, tworząc wysoki, zaokrąglony wałek nad czołem. 

Do budowania objętości używano tzw. „szczurów”(Rats) – siateczek wypełnionych własnymi włosami, które kobiety gromadziły w specjalnych pojemnikach (hair receivers).

Schyłek wieku przyniósł rewolucję techniczną. Francois Marcel wynalazł lokówkę, która tworzyła naturalnie wyglądające, głębokie fale (zrewolucjonizowało to układanie włosów bez konieczności spania w papilotach). Ondulacja marcelowska polegała na używaniu metalowych lokówek nagrzewanych w ogniu.

Secesja i Art Déco

Fryzjerstwo okresu secesji charakteryzowało się dążeniem do naturalności, lekkości i płynnych, organicznych linii, co stanowiło wyraźne odejście od sztywnych i skomplikowanych upięć epoki wiktoriańskiej. 

Włosy upinano swobodnie, unikając ciasnych splotów. Dominowały fryzury zbierane miękko do góry, z pasmami lekko opadającymi na twarz. Po raz pierwszy w modzie masowej kobiety zaczęły odważniej odsłaniać kark oraz uszy, co podkreślało linię szyi i sylwetkę. Bardzo popularne były regularnie zwinięte loki upięte na czubku głowy lub delikatne fale okalające twarz. Fryzury miały przypominać giętkie, roślinne linie, co było fundamentem estetyki secesji. 

Uczesania secesyjne były bogato dekorowane elementami rzemiosła artystycznego. Grzebienie i szpilki wykonane były z masy perłowej, szylkretu lub srebra, często zdobione Noszono ogromne, płaskie kapelusze obficie przybrane piórami (np. boa ze strusia), kwiatami i woalkami, które wymuszały stabilne i objętościowe upięcia.

Ideał kobiecego piękna „Gibson Girl” wykreowany przez Charlesa Dana Gibsona – charakteryzował się wysokim, puszystym upięciem inspirowanym stylem “pompadour”, które optycznie powiększało głowę i nadawało sylwetce kształt litery „S”.

Pod koniec okresu secesji polski fryzjer Antoni Cierplikowski zrewolucjonizował modę, wprowadzając fryzurę „na chłopczycę” (à la garçonne).

W latach 20. XX wieku, wraz ze zmianą trendów we fryzjerstwie (moda na krótsze włosy), rozwinięto i spopularyzowano specjalistyczne nożyczki fryzjerskie, w tym narzędzia produkowane przez firmy takie jak Aesculap-Werke z Solingen.

Karol Nessler (znany również jako Karl Nessler lub Charles Nestle), niemiecki fryzjer pracujący w Londynie, jest uznawany za twórcę pierwszej metody trwałej ondulacji elektrycznej.

W 1924 roku Josef Mayer wprowadził nowatorską technikę płaskiego nawijania włosów, udoskonalając aparat Nesslera i rozwijając trwałą parową.

W latach 30. XX wieku w USA nastąpił rozwój trwałej kompresowej, a także podjęto pierwsze próby trwałej ondulacji na zimno, co zwiększyło bezpieczeństwo zabiegów, eliminując ryzyko poparzeń.

Antoni Cierplikowski jako Antoine de Paris

„Kobieta bez fryzury jest jak obraz bez ramy.” - Monsieur Antoine

W okresie Art decoAntoine (ur. 1884 – zm. 1976) zaproponował krótkie cięcie typu „bob z grzywką”. Fryzurę tę w stylu flaperki wylansowała amerykańska gwiazda kina niemego Louise Brooks, dzięki czemu fryzura „bob” i „Eton Crop” stała się hitem lat 20. na całym świecie.

Fryzura Eton zyskała popularność w latach dwudziestych XX wieku, ponieważ idealnie podkreślała kształt kapeluszy typu cloche. Nosiła ją m.in. Josephine Baker. Nazwa pochodzi od podobieństwa do fryzury, która rzekomo była popularna wśród uczniów Eton.

W latach 30. nastąpił przesyt stylem „chłopczycy”, dlatego też nastąpił wielki powrót do kobiecości. Kobiety wzorowały się na stylu hollywoodzkich gwiazdach. Fryzura „finger waves” została spopularyzowane przez amerykańską aktorkę Bette Davis. Fale wykonywano zarówno na długich, jak i krótkich włosach. Nazwa tej fryzury pochodzi od fal stylizowanych palcami na wilgotnych włosach. Modne były także wyciskane fale marcelowskie (fale na włosach wyciskane żelazkiem marcelowskim).

W 1909 roku. jedną z klientek Antoniego została znana aktorka teatralna Eve Lavalliere. Potrzebowała odmłodzenia do roli nastoletniej bohaterki i wtedy to właśnie Antoni zaproponował skrócenie długich włosów, nadając głowie lżejszy, smuklejszy kształt. Tak powstała słynna fryzura „na chłopczycę” (garçonne).   

Pola Negri była jedną z kluczowych ambasadorek tego stylu wśród gwiazd Hollywood, co pomogło spopularyzować krótkie cięcia wśród kobiet na całym świecie.

„Kobieta, która obcina włosy, lada dzień zmieni swoje życie."  Coco Chanel

Antoine wraz z Coco Channel wylansował nowy styl w modzie i fryzurach, oparty na liniach prostych, krótkich i graficznych, co szybko przyniosło mu międzynarodową sławę. Cierplikowski wierzył, że obcięcie włosów pomaga kobietom poczuć się pewniej i uwolnić od kompleksu niższości.

Salon Antoine’a przy 5 Rue Cambon w Paryżu, otwarty w 1912 roku, był pierwszym w Europie, który wprowadził obowiązkowe mycie włosów przed każdą usługą, a także jako pierwszy zastosował elektryczne suszarki do włosów. Antoine zasłynął farbowaniem włosów na niebiesko (błękit Antoine’a) zw. blue rinse (niebieską płukankę) dla siwych i białych włosów. Cierplikowski był pionierem w dziedzinie chemii fryzjerskiej – przypisuje mu się wynalezienie pierwszych nowoczesnych farb do włosów, lakierów oraz kolorowych lakierów do paznokci.

Pewnego razu na pytanie dlaczego kobiety zmieniają styl swego ubioru powiedział:

„Życie to ruch, a ruch to zmiany. Zamiany działają na ludzi jak lekarstwo. Zmieniać, to znaczy odmładzać, żyć nowym oddechem w nowych warunkach. W tym tkwi sens mody”. 

Antoine kreował wizerunki największych sław. Uwolnił kobiety od długich włosów. Wśród jego stałych klientek znalazły się Coco Chanel, Edith Piaf, Sarah Bernhardt, Brigitte Bardot i Josephine Baker.

Jego klientkami były królowe i księżniczki. Jednak to on wydawał im rozkazy. A one to kochały. Zwykł mawiać:

„Zanim pani do mnie przyszła, była pani brzydka, nikt nawet nie chciał na panią spojrzeć, ja panią odmieniłem, proszę spojrzeć w lustro. Jeśli to się pani nie podoba, proszę wyjść i nie wracać!”  Klientki zawsze wracały.

Antoine, poza działalnością fryzjerską, angażował się w teatr i film, projektując peruki i kostiumy dla takich artystów jak, Mistinguett, Alexandre Sakharoff, Pola Negri, Marlene Dietrich czy Brigitte Helm.

W 1924 roku Antoni Cierplikowski, znany już w Europie jako Antoine de Paris, zdecydował się podbić Amerykę i otworzył w Nowym Jorku swój pierwszy salon przy prestiżowej Piątej Alei.

Podczas pobytu w Nowym Jorku Antoni założył tam 121 filii swojego zakładu.

W ciągu kolejnej dekady podobnych lokali powstało kilkadziesiąt – w Ameryce i w Europie, ale też w Australii i Japonii.

W Stanach Antoni poznał wiele sław m.in. Eleonor Roosvelt i Gretę Garbo. Eleonor była pierwsza damą USA, która zachowała jeszcze długie włosy. Pod wpływem namowy Antoniego zdecydowała się na ich obcięcie. Od tego właśnie wydarzenia oporne Amerykanki pozbyły się obaw i kompleksów.

Antoine kontynuował rozwój swojej kariery, wprowadzając w Stanach Zjednoczonych nowoczesne techniki fryzjerskie i propagując modne cięcia, w tym słynną fryzurę „na chłopczycę”, która zdobyła międzynarodową sławę. W stanach jego działalność obejmowała teatr i film – projektował peruki i stylizacje dla produkcji amerykańskich i europejskich. 

W 1937 roku Cierplikowski został zaproszony do udziału w koronacji króla Jerzego VI w Londynie. Powierzono mu wówczas nadzór nad pracą 400 fryzjerów, zajmujących się przygotowaniem fryzur kobiet arystokracji i rodziny królewskiej. To wydarzenie nie tylko ugruntowało jego międzynarodową reputację, lecz także wzmocniło prestiż jego nowojorskiego salonu. Antoine utrzymywał bliskie relacje z wieloma artystami, takimi jak Amedeo Modigliani, Salvador Dalí czy Pablo Picasso.

Tworzył fryzury, które wyprzedzały swoją epokę. Używał niekonwencjonalnych materiałów, takich jak złoto, srebro czy diamenty, aby podkreślić indywidualność swoich klientek. Na każdą klientkę patrzył jak malarz na modelkę. Studiował jej twarz, proporcje szczegółów, z gry oczu i mimiki odczytywał jej psychikę.

„Fryzura to nie tylko włosy, to wyraz duszy i charakteru kobiety.”

Często fryzurę dostosowywał do wewnętrznego portretu klientki. Spod jego rąk wychodziła jakby inna kobieta.

„Włosy każdej klientki to glina, którą kształtuję w zgodzie z jej indywidualnością. Fryzurę traktuję jako konstruktywną architekturę. Dlaczego dwie fryzury miałyby być takie same, skoro nie ma dwóch identycznych twarzy? Patrzę na obiekt. A potem podążam za zasadami harmonii, oczywiście zachowując niewielkie proporcje.”

Często fryzurę dostosowywał do wewnętrznego portretu klientki. Spod jego rąk wychodziła jakby inna kobieta.

„Włosy każdej klientki to glina, którą kształtuję w zgodzie z jej indywidualnością. Fryzurę traktuję jako konstruktywną architekturę. Dlaczego dwie fryzury miałyby być takie same, skoro nie ma dwóch identycznych twarzy? Patrzę na obiekt. A potem podążam za zasadami harmonii, oczywiście zachowując niewielkie proporcje.”

Cierplikowski inspirował się sztuką i architekturą, przez co jego fryzury często przypominały rzeźby. Dzięki niemu fryzjerstwo przestało być jedynie rzemiosłem, a stało się formą artystycznej ekspresji

Współpracował z największymi domami mody: Coco Chanel, Christianem Diorem i Jacques’em Fath’em, tworząc fryzury do pokazów haute couture.

Pochodzącego z Sieradza Antoniego Cierplikowskiego znał cały świat – od Paryża, przez Stany Zjednoczone, po Australię i Nową Zelandię. Był geniuszem fryzjerstwa, wyjątkowym artystą i wizjonerem mody

W czasie I wojny światowej Cierplikowscy uruchomili w podparyskim Gravigny fabrykę kosmetyków sprzedawanych pod marką „Produits de beauté Antoine”, które w latach dwudziestych odniosły globalny, rynkowy sukces. Jednym z nich był pierwszy w historii samoopalacz.

Przez niemal 70 lat lansował trendy, stale prowokował i zaskakiwał swoim talentem. Jego przyjaciółmi byli ludzie sztuki, filmu i koronowane głowy, m.in. Modigliani, Kisling, Dali, Picasso, Xawery Dunikowski, Jean Cocteau, Maurice Chevalier, Pola Negri, Jan Kiepura, Artur Rubinstein, Wallis, księżna Windsoru, Maria, królowa Rumunii czy Josephine Baker, Bette Davis, Elsa Schiapparelli oraz wiele innych sław. 

Mistrz elegancji, prowokator i oryginał, który sypiał w kryształowej trumnie. Miało to przypominać mu o ulotności życia i inspirować do tworzenia rzeczy ponadczasowych. 

Jego innowacyjne podejście do zawodu oraz współpraca z największymi gwiazdami tamtych czasów przyniosły mu miano:

„Fryzjer królówkról fryzjerów”

Lata 40. XX wieku

Lata 40. to czas, kiedy fale stylizowane blisko głowy ewoluowały w bujne i wyrafinowane uczesania. Miękkie kaskady fal (Veronica Lake style) zaczesanych na bok i opadających na jedno oko, kojarzone z hollywoodzkim glamour. Ikoną tego stylu stała się Rita Hayworth. Królowała także fryzura „Victory Rolls” – najbardziej ikoniczna fryzura, polegająca na zwijaniu pasm włosów w duże, symetryczne rulony nad czołem lub po bokach głowy. Fryzurę tę nosiła między innymi Betty Grable.

Lata 50. XX wieku "New Look Diora"

Na początku lat pięćdziesiątych włosy znów uległy skróceniu, jednak już nie tak drastycznie jak w latach 20. Najczęściej układano je w miękkie, eleganckie fale, często sięgające żuchwy. Najbardziej pożądanym kolorem był blond spopularyzowany przez Jean Harlow.

Największą ikoną tego okresu stała się amerykańska aktorka Marilyn Monroe z fryzurą o platynowym kolorze blond. Innym wiodącym trendem lat 50. był wałeczki na czubku głowy w stylu „Pin Up Girl”. Wykonywano je poprzez upinanie do góry przednich i bocznych pasm włosów w sposób przypominający ich rolowanie. 

Alexander de Paris i Antoine de Paris - sławny uczeń wielkiego mistrza

Louis Alexandre Raimon, znany jako Alexandre de Paris (ur. 1922 – zm. 2008) był legendarnym francuskim fryzjerem i stylistą, nazywanym „Sfiksem Fryzjerstwa”.

Alexandre rozpoczął karierę w 1938 roku jako praktykant w salonie Antoine’a de Paris w Cannes. Szybko stał się jego ulubionym uczniem i zyskał prestiżowy tytuł „premier garçon” (pierwszego asystenta), co pozwoliło mu uczyć się fachu od samego „Króla Fryzjerów”

Pod okiem Antoine’a Alexandre szlifował techniki, które później uczyniły go sławnym. Antoine przekazał mu sekrety pracy z najbardziej wymagającymi klientkami, co pozwoliło Alexandre’owi przejąć artystyczne kierownictwo nad salonem w Cannes już po dziesięciu latach pracy.

W 1946, został sławny dzięki swemu dziełu, fryzurze ślubnej narzeczonej Sułtana Mohameta Szaha, Aga Khan III. 

Po II wojnie światowej, gdy Alexandre otworzył własny salon na Rue du Faubourg Saint Honoré w Paryżu (1957) i zaczął powoli odsuwać mistrza w cień, przejmując jego klientki i wpływy w świecie Haute Couture.

Choć Antoine zrewolucjonizował fryzjerstwo cięciem „na chłopczycę”, Alexandre stał się twarzą powojennej elegancji i skomplikowanych upięć. Mimo rywalizacji, Alexandre do końca życia podkreślał dług wdzięczności wobec Polaka, a ich pseudonimy artystyczne („de Paris”) na zawsze połączyły ich w historii mody.

Kiedy Antoine zmarł w 1976 roku w zapomnieniu w Polsce, Alexandre de Paris był jednym z nielicznych przedstawicieli francuskiego świata mody, który pielęgnował pamięć o nim. Podkreślał, że bez rewolucji Antoine’a, fryzjerstwo nigdy nie stałoby się częścią Haute Couture.

Antoine był rewolucjonistą (skracał włosy, łamał konwenanse), podczas gdy Alexandre był konserwatystą elegancji (budował piętrowe upięcia).

Ta różnica sprawiała, że Antoine patrzył na prace swojego ucznia z lekkim dystansem, uważając je za zbyt „barokowe” w porównaniu do jego nowoczesnych cięć. Antoine twierdził, że to on „uwalnia kobiety od ciężaru włosów”. Alexandre wolał je koronować.

„Każda kobieta jest królową w moim fotelu” (Chaque femme est une reine sous mes doigts)

W 1963 roku Aleksander stworzył słynną fryzurę Elizabeth Taylor w filmie Kleopatra. To on także wymyślił jej słynną fryzurę „na karczocha” (artichoke), którą Elizabeth zaprezentowała na Oscarach w 1961 roku. W tym samym roku na kolacji wydanej w Wersalu na cześć prezydenta USA Johna F. Kennedyego, Alexander udekorował kok Jackie Kennedy prawdziwymi diamentami

Później, w 1982 roku otworzył drugi salon, Avenue Matignon, w Paryżu. Jego klientela składała się z najbardziej liczących się ludzi na świecie: księżna Windsor (która wprowadziła go do międzynarodowej arystokracji), Jacqueline de Ribes, Farah Diba, Gloria Guinness, Dolores Guinness, Sirikit królowa Tajlandii, Frederica królowa Hanoweru, księżna Grace z Monako, a także aktorki: Audrey Hepburn, Lauren Bacall, Liza Minnelli, Shirley MacLaine, Greta Garbo, Grace Kelly, Maria Callas, Sophia Loren, Arletty, Michele Morgan i Romy Schneider.  

Przez ponad 40 lat pracował z wielkimi świata mody: Coco Chanel, Yves Saint-Laurent, Hubert de Givenchy, Christian Dior, Karl Lagerfeld, Madame Gres, Pierre Balmain, Gianfranco Ferré Jean-Paul Gaultier i Thierry Mugler. Tak jak Oni stał się doskonale znanym symbolem Francuskiego szyku.

Mimo pracy z największymi gwiazdami, Alexandre udzielał kobietom prozaicznych, ale stanowczych rad: twierdził, że należy zmieniać szampon co dwa miesiące i szczotkować włosy co najmniej 100 razy przed snem.

Lata 60. XX wieku "Youthquake"

W Kolejnej dekadzie modne stało się tapirowanie włosów i modelowanie w stylu „oversize” (nadanie fryzurze odpowiedniej wielkości). 

Petera Carlo Bessone Raymonda, znany szerzej jako „Mr. Teasy-Weasy”, był pierwszym brytyjskim „fryzjerem celebrytów”.  Spopularyzował fryzurę typu bouffant, charakteryzującej się dużą objętością, uzyskiwaną dzięki precyzyjnemu tapirowaniu i utrwalaniu lakierem. Zyskał przydomek „Mr. Teasy-Weasy” po występie w telewizji w 1954 roku, podczas którego opisywał swoją technikę strzyżenia jako odcinanie „małego kawałeczka tu i tam” (ang. teasy-weasy bit here and there). Był pionierem w stosowaniu odważnych kolorów włosów, takich jak czerwony, różowy, niebieski, fioletowy czy nawet zielony.

Modnym dodatkiem do upięć w latach 60. stała się szeroka opaska mocowana na środku głowy. To ona podkreślała natapirowane włosy, które zaczesywano gładko do tyłu i wykańczano wywiniętymi na zewnątrz końcówkami. Ikoną lat 60. była francuska modelka i aktorka Brigitte Bardot, która nosiła w tym okresie wysoki koński ogon z niedbale zebranych, uniesionych na czubku głowy włosów z kaskadowo opadającą grzywką. Nosiła także bardzo modną w tym czasie fryzurę beehive.

Beehive (Ul) to fryzura, w której długie włosy są spięte w stożkowaty kształt na czubku głowy i lekko skierowane do tyłu, co nadaje im pewne podobieństwo do kształtu tradycyjnego ula. Fryzura ta została opracowana w 1960 roku przez Margaret Vinci Heldt.

Vidal Sassoon - Mistrz Nożyczek

Do rewolucji kulturowej lat 60. przyczynił się brytyjski stylista Vidal Sassoon (ur.1928 – zm. 2012), który inspirował się sztuką i architekturą bauhausu. Rewolucjonista, który wprowadził geometrię do strzyżeń. 

Szkolił się u słynnego stylisty Petera Carlo Bessone Raymonda, znanego jako Teasy-Weasy, w jego salonie w Mayfair. To tam nauczył się podstaw precyzyjnego cięcia, które później stało się fundamentem jego własnego, geometrycznego stylu.

W 1954 roku Vidal Sassoon otworzył swój pierwszy salon przy 108 Bond Street w Londynie w epoce, gdy w świecie mody dominowały fryzury typu „beehive” i „teashed bouffant”

Przez kolejne dziewięć lat eksperymentował z nowymi cięciami i technikami… zawsze poszukując elegancji i prostego stylu.

 Vidal Sassoon przestał „układać” włosy, a zaczął je „projektować”.

Sassoon był zafascynowany zasadą „funkcja wynika z formy”. Zainspirowany architekturą Bauhausu, zamiast walczyć z włosem za pomocą wałków i lakieru, zaczął analizować strukturę kostną czaszki.

Vidal często odwiedzał budowy i pracownie architektoniczne, by podpatrywać, jak linie proste i kąty tworzą bryłę. Mówił, że strzyżenie to „usuwanie zbędnego materiału”, dokładnie tak, jak rzeźbiarz odrzuca kamień, by wydobyć rzeźbę.

Vidal Sassoon miał silne pragnienie, by wyjść poza utarte schematy. W 1963 roku mistrz nożyczek Vidal był pionierem fryzury bob, który nosiła aktorka Nancy Kwan. Vidal Sassoon zapoczątkował nową technikę strzyżenia – wewnątrz dłoni. 

Mimo, że to Antoni Cierplikowski był tym, który jako pierwszy w 1909 roku odważył się drastycznie skrócić damskie włosy, to Sassoon zrewolucjonizował geometrię w latach 60.. Antoine stawiał na artystyczny nieład i rzeźbiarską formę, podczas gdy Sassoon postawił na matematyczną precyzję.

W 1963 roku Sassoon stworzył dla Grace Coddington (późniejszej redaktorki Vogue) cięcie pięciopunktowe Five-Point Cut (asymetryczna wersja klasycznego boba). Było tak geometryczne, że fryzjerzy z całego świata przyjeżdżali do Londynu tylko po to, by zobaczyć, jak to możliwe, że włosy trzymają się w tak ostrych liniach bez odrobiny utrwalacza. Sassoon używał nożyczek jak cyrkla, wyznaczając punkty kontrolne na wysokości kości policzkowych i potylicy.

1965 asymetryczne strzyżenie „five-point cut” zostało spopularyzowane przez Mary Quant –  projektantkę spódniczek mini, która była muzą Vidala. Kiedy dziennikarze pytali go, jak kobieta ma dbać o tak precyzyjną fryzurę, odpowiadał: „Po prostu umyj ją w zlewie i pozwól jej wyschnąć. Jeśli dobrze ściąłem, włosy same wiedzą, co robić”. Dzięki precyzyjnym cięciom pod odpowiednim kątem, włosy zyskały „pamięć kształtu”

Wierzył, że włosy powinny być „materiałem w ruchu”, a cięcie musi być tak technicznie doskonałe, by włosy naturalnie układały się na miejscu. Sassoon wprowadził rewolucyjny test jakości cięcia. Po skończonej pracy kazał klientce energicznie potrząsać głową.

Jeśli choć jeden kosmyk nie wrócił idealnie na swoje miejsce zgodnie z geometrią cięcia, Vidal potrafił zacząć strzyżenie od nowa, nawet jeśli spędził nad nim wcześniej godzinę. Mówił: „Włosy powinny poruszać się jak jedwab, a nie jak hełm”.

Jego filozofia opierała się na precyzji: włosy powinny układać się naturalnie po samym umyciu, co nazwano stylem „wash-and-wear” (umyj i noś). To była prawdziwa emancypacja – kobiety mogły uprawiać sport, tańczyć i biegać, a ich fryzura po jednym ruchu głową wracała do idealnego stanu.

Stworzył zupełnie nowy styl strzyżenia włosów tzw. „pixie cut” – krótkie strzyżenie „na zapałkę”. W 1968 roku fryzurę tę rozpowszechniła amerykańska aktorka Mia Farrow, grając rolę w filmie „Dziecko Rosemary”. Fryzura ta przyczyniła się do zbudowania wizerunku aktorki, podkreślając duże oczy, wydatne kości policzkowe oraz idealny owal twarzy. Fryzurę tę nosiła także angielska modelka Twiggy.

Połączenie pragnień i kreatywności przyniosło mu sławę i przyniosło tytuł „twórcy nowoczesnego fryzjerstwa”. Jako człowiek, który „uwolnił kobiety od wałków”, miał podejście do pracy, które łączyło dyscyplinę wojskową z artystycznym szaleństwem.

Sassoon potrafił odmówić strzyżenia najbogatszym kobietom świata, jeśli uważał, że ich pomysł na fryzurę zniszczy strukturę ich twarzy. Pewnego razu klientka błagała go o fryzurę, która była modna, ale kompletnie do niej nie pasowała. Vidal odłożył nożyczki i powiedział: „Możesz wyjść stąd z moją fryzurą albo zostać ze swoją i pójść do kogoś innego. Ja nie podpisuję się pod błędami natury”.

Sassoon zyskał grono sławnych klientów, w tym Twiggy, Quant, aktorki Mia Farrow, Goldie Hawn, Helen Mirren i Nastassję Kinski, aktora Terence’a Stampa, modelkę Jean Shrimpton, a nawet księżną Bedford.

Jego sława rosła, a w 1965 roku otworzył swój pierwszy salon w USA przy Madison Avenue w Nowym Jorku.

W 1973 roku wprowadził na rynek własną linię produktów do stylizacji włosów Vidal Sassoon, podobno za radą swojego przyjaciela, aktora Michaela Caine’a, który stwierdził, że potrzebuje czegoś, co będzie pielęgnować jego włosy podczas snu! Linia została wprowadzona na rynek pod słynnym hasłem: „Jeśli ty nie wyglądasz dobrze, my nie wyglądamy dobrze”.

Jego rosnące salony w Londynie stały się centrum mody i miejscem docelowym dla gwiazd popu. Ta eksplozja stylu i ewoluująca kultura pozwoliły Vidalowi myśleć jeszcze szerzej. Zaczął działać na arenie międzynarodowej i w połowie lat 70. otworzył swoją pierwszą szkołę fryzjerską.  Jego nazwisko nosi sieć prestiżowych akademii fryzjerskich, takich jak Sassoon Academy, które szkolą stylistów na całym świecie.

Antoine de Paris (Antoni Cierplikowski) - Mistrz, który ukształtował Janusza “Tatoni” Szymańskiego.

„Fryzjerstwo to nie rzemiosło, to sztuka patrzenia na człowieka.”  - Janusz "Tatoni" Szymański

Janusz Szymański (ur. 1948 – zm. 2015) – polski fryzjer, mistrz fryzjerstwa artystycznego, był  jednym z najbliższych uczniów i współpracownikiem słynnego Antoniego Cierplikowskiego. W 1966 roku wziął udział w konkurskie fryzjerskim zorganizowanym przez goszczącego w Polsce – Antoniego i jako laureat konkursu w 1967 roku przybył do Paryża w ramach stypendium by pobierać nauki u samego mistrza jako jego ostatni uczeń. Był laureatem konkursów krajowych i międzynarodowych. Prowadził salon fryzjerski w Warszawie.

Po powrocie mistrza Antoniego do Polski, Szymański dbał o jego spuściznę i popularyzował techniki, które zrewolucjonizowały światową modę (fryzury z perukami autorstwa Antoine’a). 

Był on postacią legendarną w polskim fryzjerstwie artystycznym. Przeniósł  „Szkołę Antoine’a” do Polski. Był żywym łącznikiem z paryską szkołą fryzjerstwa. Wprowadził do polskich salonów koncepcję fryzjera-artysty. Przestał być postrzegany jako rzemieślnik od „strzyżenia”, a stał się kreatorem wizerunku i stylistą. W swoich salonach (m.in. legendarnym „Wiktorze” w latach 70.) wprowadzał rygorystyczne standardy obsługi, które dziś są normą w salonach premium. W warszawskim zakładzie fryzjerskim „Wiktor”, w którym pracował Szymański, znajdowały się oryginalne peruki autorstwa Antoine’a. Szymański często opowiadał o kunszcie ich wykonania – Antoine traktował włosy jak rzeźbiarz, a peruki nie miały jedynie maskować, lecz tworzyć zupełnie nową, artystyczną formę twarzy. 

Wykształcił wielu czołowych polskich stylistów, przekazując im klasyczną szkołę cięcia i stylizacji. Mentor pokoleń polskich fryzjerów – nazywano go „ojcem” polskiego fryzjerstwa. W środowisku fryzjerskim przydomek „Tatoni” był potocznym, pełnym szacunku określeniem Janusza Szymańskiego. 

Lata 70. XX wieku "Hippie"

Lata siedemdziesiąte to wyjątkowa dekada, w której mieszał się styl hippisowski (boho), punk i dyskotekowy. Jednak symbolem lat 70. Stała się Farrah Fawcett, gwiazda serialu „Aniołki Charliego”. Słynęła z bujnych blond włosów, które układała w charakterystyczne, puszyste fale. 

Fryzura typu shag (shaggy hair -kudłate włosy) to jedna z najbardziej ikonicznych fryzur lat 70., definiowana przez warstwowe cięcie, nonszalancką teksturę i „kontrolowany nieład”. Styl ten, noszony zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn, opiera się na mocnym cieniowaniu, krótszych warstwach na czubku głowy i dłuższych na dole, co nadaje włosom objętości i ruchu.

Jean - Louis David

„Być na czasie, czerpać przyjemność z bycia lustrzanym odbiciem gustów i ukrytych pragnień swoich klientów” – Jean – Louis David

W roku 1972 francuski wizjoner fryzjerstwa Jean Louis David (ur. 1934 – zm. 2019), wprowadził do fryzjerstwa damskiego innowacyjne techniki cieniowania włosów (layers) bez użycia nożyczek, za pomocą między innymi maszynkila coupe dégradée oraz strzyżenie brzytwą (razor cut). Był to hołd dla naturalności. 

Ideą tego sposobu strzyżeń było tworzenie luźnych, naturalnie układających się fryzur, dających wrażenie naturalności, jakby włosy “wyschły na wietrze”, które doskonale podkreślają kontury twarzy oraz są łatwe do ułożenia w domu. 

W języku francuskim, styl cieniowania tego typu znany jest pod hasłem „la couple suvage”dzikie cięcie. To stało się znakiem towarowym francuskiego mistrza. Mocno cieniowana fryzura The Shag stał się symbolem lat 70.

Lata 70. u Jean Louis David to moment, w którym fryzury przestały być „sztywne”, a stały się elementem wyrazu osobowości. Fryzury były lekkie, lekko rozczochrane i pełne objętości, dynamiczne, krótsze cięcia (protoplaści nowoczesnego wolf cut czy bixie), były odważne i buntownicze. 

Charakterystycznym elementem były grzywki (często typu curtain bangs), wtapiające się w resztę pocieniowanych włosów.  Cięcie to pozwalało na rezygnację ze sztywnych lakierów na rzecz stylizacji podkreślającej naturalną strukturę włosa (fryzury typu „lionne” – lwia grzywa). 

Jean – Louis David otworzył swój pierwszy salon w 1961 roku, na Avenue de Wagram w Paryżu, który był punktem wyjścia do stworzenia fryzjerskiego imperium. 

W 1974 roku Jean – Louis David wyjechał do Stanów i tam odkrył model franczyzowy. Po powrocie do Europy, jako pierwszy stworzył międzynarodową sieć salonów fryzjerskich pod nazwą „Jean Louis David” w formie franczyzy.

Szalone lata 80. "Disco"

Szalone lata 80. to era disco, w której królowały mocno tapirowane i lakierowane fryzury w stylu „nastroszonego pióropuszu”. Obowiązkowe było farbowanie włosów i trwała ondulacja. Ikoną stylu disco była Madonna. Obok burzy tapirowanych loków modny był także „wet hair look”, czyli „mokra włoszka”, która była wykonywana na kręconych włosach. Fryzura ta imitowała efekt włosów lekko osuszonych ręcznikiem po kąpieli. Ikoną lat 80. była także fryzura mullet – wyraziste cięcie łączące bardzo krótkie włosy z przodu i po bokach z dłuższą partią z tyłu. 

Lata 90 XX wieku "Glamour"

Fryzury modne w latach 90. to przede wszystkim słynne cięcie w stylu Rachel Green – postaci serialu „Przyjaciele”, w którą wcieliła się Jennifer Aniston. Kobiety oszalały na punkcie tej fryzury z długą grzywką i mocno cieniowanymi pasmami jasnych refleksów.

Powszechny były dwutonowy (jasno-ciemny) balejaż i pazurki okalające twarz. Inną bardzo modną fryzurą lat dziewięćdziesiątych był „pixie haircut”, którą nosiła piękna amerykańska aktorka Halle Berry oraz angled bob (odwrócony bob) a’la Victoria Beckham. Druga nazwa  boba w stylu Victorii to angular bob (bob asymeryczny). Bardzo popularne było też karbowane włosy na całej ich długości. Efekt ten był otrzymywane dzięki zaplatanym na całą noc warkoczykom.

Lala 2000 - "POP-ART"

Fryzury stopniowane warstwowo były na szczycie popularności w latach 2000. Powróciła moda na proste (wyprostowane prostownicą) i długie włosy, więc powiększył się trend na przedłużanie włosów, które wyglądały coraz bardziej realistycznie i naturalnie. W połowie dekady modny stał się bob do linii brody z prostą, krótką grzywką. Fryzurę tę zaprezentowała aktorka Natalie Portman w filmie „Leon Zawodowiec”. Przez całą dekadę trendem kolorystycznym były włosy blond w połączeniu z warstwami ciemnych brązów lub czerni na spodniej warstwie fryzury oraz grube wyraźnie zaznaczone kontrastowe pasemka.

Lata 2010 "Naturalność"

Fryzjerstwo w 2010 roku było fascynującą mieszanką powracającej naturalności i mocnych, geometrycznych cięć, które definiowały styl nowej dekady. To był rok fryzur, które miały wyglądać na nieuczesane, napuszone i rozwiane. Dominował styl „messy hair”.
 
Blake Lively jako Serena van der Woodsen w serialu „Plotkara” (Gossip Girl) wylansowała modę na niedbałe, „plażowe” fale (beach waves) oraz luźne, artystyczne warkocze i sploty. To dzięki niej popularność zyskały fryzury wyglądające na naturalne i robione „od niechcenia”.
 
Klasyczny bob został zastąpiony przez tzw. lob (long bob), czyli dłuższą wersję cięcia, często w wersji asymetrycznej.
 

W 2010 roku zaczęła się masowa moda na ombré. Drew Barrymore uważana za jedną z głównych prekursorek tego trendu w 2010 roku. Jej charakterystyczne, mocno rozjaśnione końce przy ciemnobrązowych u nasady włosach stały się wzorem do naśladowania dla milionów kobiet.

Emma Watson i jej drastyczne cięcie na bardzo krótkiego pixie po zakończeniu zdjęć do serii o Harrym Potterze w 2010 roku stało się globalnym fenomenem. Fryzura ta zainspirowała miliony kobiet do odważnej zmiany wizerunku na styl chłopczycy.

Michelle Williams stała się ikoną blond pixie cut z dłuższą grzywką. Jej fryzura była postrzegana jako bardziej romantyczna i delikatna wersja krótkiego cięcia, często kopiowana przez fanki elegancji.

Jennifer Aniston  niezmiennie od lat dyktowała trendy, a w 2010 roku popularyzowała długie, proste warstwy (long layers) z pasmami okalającymi twarz. Jej włosy były wzorem idealnej, „zdrowej” koloryzacji w odcieniach ciemnego blondu.

Rok 2010 upłynął pod znakiem grzywek zaczesywanych na bok.

Lata 2020 do dziś "Eklektyzm"

Współcześnie panuje dowolność w kwestii wyboru formy czy koloru fryzury. Kierujemy się chęcią wyrażenia swojego światopoglądu. Trendy lansowane są przez światowe gwiazdy wielkiego formatu: piosenkarkiaktorki Hollywood a także na szeroką skalę w Internecie przez celebrytki czy blogerki. Dziś większość kobiet chce wyrazić swoja indywidualność poprzez swój Image. Inspirujemy się między innymi modą z lat 70., 80., 90., 2000., przedstawiając jej współczesną interpretację. Chętnie podążamy w kierunku naturalności lub wręcz przeciwnie, kreujemy coś zupełnie nowego, niekonwencjonalnego, wybiegając w przyszłość.

Światowe fryzjerstwo damskie osiągnęło rangę sztuki, gdzie najważniejsza jest kreacja, zabawa kolorem, formą strzyżenia czy strukturą włosa. Przykładem niezwykle płodnego fryzjera artysty – wirtuoz koloru jest Brytyjczyk Angelo Seminara – który doskonale odczuwa „ducha jutra”. I oczywiście tej rangi artystów we fryzjerstwie jest mnóstwo. To właśnie oni stymulują nas do odważnego przedstawiania, czym jest sztuka we współczesnym fryzjerstwie damskim.

Tabatha Coffey: „Włosy to nasza jedyna biżuteria, której nigdy nie zdejmujemy.”